Dołącz do czytelników
Brak wyników

Technologia i logistyka

1 marca 2019

NR 4 (Luty 2019)

Bezpieczeństwo towaru w transporcie – kto odpowiada za bezpieczeństwo ładunku?

0 54

Czynników mających wpływ na bezpieczeństwo ładunku czy przesyłki w transporcie jest tak wiele, że nawet pracownicy branży transportowej, mający przecież codziennie bezpośredni kontakt z przesyłkami i ich obsługą, bardzo często nie zdają sobie sprawy z mnogości elementów wpływających na to, czy przesyłka odebrana od nadawcy dojedzie cało i bezpiecznie do odbiorcy…

Pomińmy aspekt bezpieczeństwa prawnego, ograniczającego się najczęściej do posiadania odpowiednich polis ubezpieczeniowych przez poszczególnych uczestników procesu transportu (od właściciela towaru zaczynając, poprzez jego nadawcę, spedytora na przewoźniku kończąc), nie tyle zabezpieczających towar, ile chroniących interesy wszystkich zainteresowanych w razie uszkodzenia, zniszczenia, zaginięcia czy nawet kradzieży przesyłki. Ten typ zabezpieczenia jest już skutkiem, pochodną, najczęściej nieoczekiwanych, negatywnych przypadków i wydarzeń, do których dochodzi w trakcie transportu.

Tak naprawdę kluczowe jest więc fizyczne bezpieczeństwo przewożonego czy dystrybuowanego towaru. Można powiedzieć, że obok ceny usługi i terminowości jej wykonania, bezpieczeństwo jest trzecim z „wielkiej trójki” parametrów, które najczęściej decydują o wyborze firmy transportowej, spedycyjnej czy kurierskiej przez klientów. Przy czym terminowość i bezpieczeństwo ładunku są podstawowymi czynnikami określającymi poziom (wysoki lub niski) jakości świadczonych usług transportowych.

Gdybyśmy chcieli przeprowadzić eksperyment i zamieścili kamerę na jednej palecie czy paczce i chcieli nakręcić film pt. „Dzień z życia przesyłki”, dowiedzielibyśmy się, że na przesyłkę niebezpieczeństwo czyha na każdym etapie transportu. Brzmi to może nieco żartobliwie, ale losy przesyłki w transporcie – trzymając się już konwencji tego eksperymentalnego filmu – są bardzo skomplikowane i „bolesne”, o czym dobrze wiedzą działy reklamacji zarówno po stronie klienta, jak i po stronie spedytora czy przewoźnika.

Pierwszym wrażliwym momentem jest załadunek towaru. Już na tym kroku może nastąpić uszkodzenie pakunku. Dużą rolą właściciela lub nadawcy przesyłek jest właściwie spakowanie i zabezpieczenie towaru. Właściwe, czyli takie, które na ile to tylko możliwe uchroni przesyłkę przed uszkodzeniami, ale też sprawi, że przesyłka ta będzie bezpieczna dla innych paczek przewożonych tym samym środkiem transportu – sytuacja naturalna dla przewozów drobnicowych i dystrybucji kurierskiej. Opakowanie powinno być adekwatne do rodzaju przewożonego towaru, jego wymiarów i masy, to znaczy być wykonane z odpowiedniego materiału oraz mieć prawidłową wytrzymałość i właściwy kształt.

Bardzo istotny jest także sposób załadunku towaru na samochód, rozmieszczenie tego towaru na przestrzeni ładunkowej oraz odpowiednie zamocowanie, tak aby np. towar się nie przesuwał w czasie jazdy czy hamowania. W samym przewozie ładunku od nadawcy np. do terminala zbiorczego, jak i później w transporcie liniowym z terminala zbiorczego do sortowni, również występuje sporo czynników ryzyka, np. styl jazdy kierowcy czy jego psychofizyczna dyspozycja wynikająca m.in. ze zmęczenia, przekładająca się z kolei na sposób reakcji na trudne sytuacje na drodze.

Sortownia to kolejny czynnik ryzyka. Tu rozładowujemy wchodzące samochody liniowe i zaraz tymi samymi przesyłkami załadowujemy liniowe samochody wychodzące. Jest to twarda gra o czas, prowadzona w dużym tempie z użyciem ciężkiego sprzętu (wózki widłowe). O uszkodzenie przesyłki w takich warunkach nie jest trudno. Dopiero tutaj widać, jakie znaczenie ma prawidłowe opakowanie towaru i prawidłowy jego załadunek na naczepę. Kluczową rolę odgrywa dyspozycja i wyszkolenie personelu sortowni, jak również powierzchnia przeładunkowa i sprzęt, którym pracownicy dysponują.
To właśnie dlatego Geis przez ostatnie dwa lata zmienił w kilkunastu lokalizacjach stare niefunkcjonalne terminale przeładunkowe na nowe, a także mocno zainwestował w nowoczesną technologię oraz najnowsze systemy ochrony i bezpieczeństwa transportu. 

Jak widać, cały proces transportu – od momentu opakowania towaru i jego załadunku na pierwszy środek transportu do momentu dostarczenia przesyłki do odbiorcy końcowego – to jeden długi „łańcuch bezpieczeństwa” składający się z wielu ogniw. Żadne z nich nie może zawieść i każde ma własną ważną rolę do spełnienia – zaczynając od nadawcy, poprzez personel techniczny (kierowcy, magazynierzy), kończąc na dyrekcji oraz zarządach firm spedycyjnych i transportowych, gdyż to na tym szczeblu podejmuje się decyzje mające wpływ na organizację transportu, funkcjonowania sortowni, doborze odpowiedniego personelu, wyposażeniu pracowników w narzędzia pracy i odpowiednich szkoleniach, inwestycji w systemy bezpieczeństwa i monitorowania przewozów itd. 
Tak naprawdę więc za bezpieczeństwo towaru w transporcie odpowiedzialni jesteśmy my wszyscy, którzy bezpośrednio lub pośrednio bierzemy udział w organizacji transportu towarów. Im większa świadomość pracowników na różnych szczeblach w branży TSL, czym jest bezpieczeństwo towarów i jak złożony jest to temat, tym większa szansa, że nasz eksperymentalny film „Dzień z życia przesyłki” nie będzie obfitował w dramatyczne sceny! 

Przypisy