Dołącz do czytelników
Brak wyników

Marketing i PR

1 marca 2019

NR 4 (Luty 2019)

Współpraca z influencerami i jej wpływ na konwersję oraz wizerunek Twojej firmy

0 211

Z roku na rok przybywa influencerów, ale nie każdy z nich ma taką samą wartość. Wraz ze zwiększającą się liczbą influencerów rośnie też liczba sztuczek, jakie stosują, by zyskać popularność. Boty czy kupione lajki to tylko niektóre z takich praktyk. Ważne, by analizując zasięgi i liczbę followersów, nie stracić z oczu najważniejszego: jak współpraca z influencerami przełoży się na sukces Twojej firmy.

Bardzo popularnym tematem w ostatnich miesiącach stały się boty na Instagramie. Korzystają z nich nie tylko influencerzy, ale również polskie gwiazdy i celebryci. Oprócz pozostawiania komentarzy na profilach osób potencjalnie zainteresowanych obserwowaniem danego profilu, lajkują również zdjęcia (najczęściej opierając się na konkretnych hashtagach). Aby sprawdzić, jak to działa, wystarczy dodać hashtag #motywacja. W krótkim czasie Twoje zdjęcie zaczną lajkować i komentować boty trenerów personalnych czy coachów. Natomiast gdy zdecydujesz się na hashtag #instamatka, na Twoim profilu pojawi się wysyp botów związanych z tą tematyką. Jak zatem dotrzeć do odpowiedniej grupy docelowej i jak zweryfikować, czy dany influencer korzysta z nieetycznych praktyk? Tego dowiesz się z poniższego artykułu. 

Czy warto podejmować współpracę z influencerem?

Influence marketing jest niezwykle skutecznym narzędziem marketingowym. Wiele firm korzysta z niego na co dzień, jednak nie wszyscy potrafią przeprowadzić skuteczną kampanię z influencerami. Najważniejsze przy podjęciu współpracy jest wybranie influencera odpowiedniego do prowadzonego biznesu. Warto zadać sobie również pytanie, czy dana osoba pasuje do Twojej marki. Nie można też zapominać o tym, aby zweryfikować danego influencera opierając się na narzędziach wymienionych w tym artykule. Nie zawsze influencer, który ma dużą liczbę obserwatorów, będzie lepszy od tego, który ma mniejszą liczbę, ale za to bardzo zaangażowanych followersów. Coraz częściej mówi się o tym, że to właśnie mniejsi influencerzy generują większe konwersje ze względu na bardziej zaangażowaną społeczność. 

Liczba followersów kontra zasięg

Pracując jako blogerka, ale także specjalista do spraw social mediów i influence marketingu, bardzo często spotykam się z błędną interpretacją popularności na Instagramie. W wielu firmach influence marketingiem zajmują się przypadkowe osoby. Notorycznie mylą liczbę followersów (liczba mówiąca o tym, ile osób obserwuje dany profil) z zasięgiem (engagement rate, który jest liczony w %). Na początku funkcjonowania Instagrama docierało się do większości osób, które obserwowały dane konto. Dzisiaj jest zupełnie inaczej. Od momentu, gdy Instagram zyskiwał na popularności, a także został przejęty przez Facebooka, zaczęły spadać zasięgi. Niemniej jednak Instagram ma największe zaangażowanie w porównaniu z innymi mediami społecznościowymi. Dlatego to właśnie Instagram tak skutecznie sprzedaje. 
Obecnie algorytm Instagrama jest bardzo podobny do algorytmu Facebooka, gdzie liczą się pierwsze sekundy po opublikowaniu zdjęcia. Od tego, jak zareagują odbiorcy w pierwszych sekundach po publikacji zdjęcia, zależą jego dalsze losy. To właśnie jest zasięg. A jak już wcześniej wspomniałam, zasięg nie równa się liczbie followersów. 
Na szczęście coraz więcej firm ma świadomość, że liczba followersów to nie wszystko. Coraz chętniej podejmowane są współprace z influencerami, którzy mają mniejszą liczbę obserwatorów (mikroinfluencerzy), ale zbudowali wokół siebie bardzo zaangażowaną społeczność. Z mojego doświadczenia wynika, że często mniejsi influencerzy potrafią wygenerować większą sprzedaż niż ci, którzy mają dużą liczbę obserwatorów, ale kupionych na popularnych serwisach aukcyjnych.

Weryfikacja prowadzonego profilu w social mediach

Planując kampanię z influencerem, warto sprawdzić, czy aby na pewno followersi i zasięgi nie są kupione. Z pomocą przyjdą Ci dwa bardzo ważne narzędzia, z których korzysta coraz więcej firm. Każdego posiadacza profilu na Instagramie, YouTubie czy Twitterze możesz zweryfikować za pomocą takich narzędzi, jak Social Blade lub Kokohash. 
W każdym z tych narzędzi po wpisaniu nazwy profilu influencera pojawią Ci się szczegółowe informacje, które po krótkiej analizie pozwolą wyciągnąć następujące wnioski:

  • czy influencer kupował followersów,
  • czy influencer korzysta z botów,
  • jakie zaangażowanie jest na danym profilu.

Powyższe statystyki pokazują, że weryfikowany influencer najprawdopodobniej korzysta z bota, który obserwuje profile, by za chwilę przestać je obserwować (tzw. follow/unfollow). Człowiek fizycznie nie jest w stanie wykonać takiej ilości aktywności w ciągu jednego dnia. Widząc tak duże liczby, warto dokonać dokładniejszej weryfikacji danego influencera, szczególnie pod względem aktywności pod zdjęciami – czy większość komentarzy nie jest pisana przez boty lub wygenerowana za pomocą grupy wzajemnej adoracji na Facebooku. Jeśli komentarze są krótkie lub składają się z samych emotek np. serduszek, może to oznaczać, że komentarze również zostały kupione. 
Na rysunku 2 pokazano przykład profilu na Instagramie influencera, który nie korzysta z bota. Jak widać na poniższej grafice, liczba obserwatorów i obserwowanych profili jest znacznie mniejsza niż na rysunku 1. Spadek liczby followersów jest naturalny, nie zanotowano niewiarygodnie dużych wzrostów liczby followersów w ciągu jednego miesiąca. Oczywiście dodatkowo warto zweryfikować obserwatorów danego profilu, jednak już teraz można wywnioskować, że dana osoba na pewno nie korzysta z bota. 
Drugie z wymienionych narzędzi, czyli Kokohash, pozwala za pomocą wybranych danych (m.in. liczby obserwatorów, lokalizacji czy np. używanych hashtagów) znaleźć influencerów pasujących do zaplanowanej przez Ciebie kampanii. To narzędzie ułatwia pracę nie tylko klientom, ale także osobom zajmującym się influence marketingiem w ramach freelancingu. 

Rys. 1. Sumaryczne statystyki instagramowe wybranego użytkownika
(źródło: SocialBlade)
Rys. 2. Sumaryczne statystyki instagramowe wybranego użytkownika
(źródło: SocialBlade)

Case study –  #instapolowanie

O nieuczciwych praktykach na Instagramie zaczęło być głośno po tym, jak pewien warszawski bloger opublikował na swoim profilu kilka zdjęć, które miały złapać boty na „gorącym uczynku”. Ten zabieg nie tylko okazał się niezwykle skuteczny, ale uświadomił również wszystkim, jak dużo osób korzysta z botów. Więcej na temat...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "E-commerce Polska"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy